Pewien człowiek. Zwyczajny. Jak każdy. Nie wyróżniający się z tłumu wyglądem, siłą, ani intelektem. Szary, standardowy obywatel.
Ten człowiek… znalazł kiedyś perłę.
Było to o tyle dziwne zjawisko, że nie był wcale poławiaczem, a znalazł ją, przesiewając dłonią w zamyśleniu złocisty piasek nadmorskiej plaży. Należałoby raczej powiedzieć, że to perła znalazła tego człowieka, a właściwie wybrała go sobie na tego, któremu pozwoliła się odnaleźć i w którego ręce się oddała.
Dlaczego to zrobiła?
-
-
W ramach prokrastynacji (tak, na napisanie czeka zajebiście nudna i długa dokumentacja pewnego wdrożenia) zająłem się reedycją interfejsu bloga. O ile szans na odzyskanie wpisów zapodzianych przy przenosinach nie widzę, o tyle zmiana wyglądu na jaśniejszy napawa optymizmem i chęcią do pracy, co może mieć niebagatelne znaczenie w związku z jesienią. Szarą i zimną, co widać za oknem i czuć w kościach.
A – a jak jesień wygląda to pokażę niedługo na przykładzie zdjęć wykonanych w Poczdamie, podczas niedawnego pobytu. Jako przedsmak – ujęcie wykonane przez kolegę w dzielnicy holenderskiej:
-
Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.
Blip:
- http://blip.pl/dm/79690472 Luv that guy ;)






